Super Mario Galaxy

Historia, która potrzebuje wielkiego ekranu: Super Mario Galaxy Film

Mario, Luigi, Peach i Toad wracają na wielki ekran, by razem z nowymi przyjaciółmi przeżywać kolejne ekscytujące przygody w Grzybowym Królestwie oraz daleko, daleko poza nim. Czy razem uratują świat? Czy pokonają nowe zagrożenie? I czy uda im się najtrudniejsza ze sztuk, czyli pobicie rekordowych wyników poprzedniego filmu Super Mario Bros

Sukces bez precedensu

Trzy lata temu, na przełomie wiosny i lata, stało się coś niespotykanego. W ciągu trzech miesięcy od kwietniowej premiery prawie 170 milionów osób na całym świecie wybrało się do kin, żeby obejrzeć ekranizację gry komputerowej. Ekranizację, która finalnie zarobiła w kinach ponad 1,3 miliarda dolarów, co oczywiście jest absolutnie rekordowym wynikiem dla filmu bazującego na grze. Ale nie tylko. W całej historii kinematografii, która w ubiegłym roku obchodziła swoje 130. urodziny, tylko 20 innych filmów osiągnęło lepszy wynik niż nowa filmowa wersja Super Mario Bros. Dlaczego?

Czy dzięki temu, że sam Mario i jego świat, rozsławieni przez liczne gry Nintendo, są tak popularni? Być może, choć inne popularne gry nie zdołały przyciągnąć do kin takich tłumów. Czy dlatego, że po prostu teraz więcej osób chodzi do kina? Wręcz przeciwnie, w ostatnich latach miłośnicy filmów często wybierają domowe zacisze i usługi streamingowe zamiast klasycznych sal kinowych. Cóż więc stoi za tym gigantycznym sukcesem? I czy nowe Super Mario Galaxy Film go powtórzy?

Film do kina

W zwycięskiej drużynie nie robi się zmian, więc za nowy film odpowiadają ci sami ludzie, co poprzednio. Ci sami aktorzy użyczają postaciom swoich głosów, za reżyserskim sterem znów siadają Aaron Horvath i Michael Jelenic, scenariusz ponownie przygotował Matthew Fogel, a animacją po raz kolejny zajęli się genialni magicy z Illumination. I nad wszystkim oczywiście pieczę sprawował, jako producent wykonawczy, sam legendarny twórca Mario, Shigeru Miyamoto. Ci ludzie dobrze znają przepis na sukces. Udowodnili to trzy lata temu.

Kto wiedział, że zły Bowser z pierwszego filmu ma syna, wcale nie lepszego?

A jaki jest ten przepis? To w zasadzie bardzo proste. Trzeba zrobić film do kina. Brzmi to jak tautologia na pierwszy rzut oka. Czyż nie wszystkie filmy robi się do kina? Większość owszem, jasne, że tak. Ale nieliczne powstają z myślą o samym wydarzeniu, jakim jest kinowy seans. Niewiele jest filmów, które zostały stworzone nie tylko z myślą o tym, co dzieje się na ekranie, ale też przed nim, na kinowej Sali, oraz o tym, co będzie się działo przed i po seansie. Zarówno pierwsza, jak i nowa, druga część przygód wąsatego hydraulika z Brooklynu do tych filmów należą.

Nie tylko rozmach

Oczywiście, chodzi tutaj o aspekty widowiskowe, o skalę i rozmach, o zapierające dech w piersiach efekty. Wrażenia, jakie wywołują w kinie, na wielkim ekranie, z potężnym nagłośnieniem, nie da się porównać z tym, co możemy osiągnąć w domu. I te cechy filmowe Super Mario Galaxy Film, które zadebiutuje w kinach już 10 kwietnia, jak najbardziej posiada. Tego możemy być pewni. Po części dlatego, że pierwszy film był właśnie taki. A po części dzięki zwiastunom, które zapowiadają jeszcze bardziej spektakularne sceny. Tylko że samo widowisko to nie wszystko.

Pierwsze Super Mario Bros pobiło rekordy nie tylko dlatego, że było fenomenalnym widowiskiem, ale także dzięki temu, że stało się wydarzeniem. Ludzie nie ruszyli milionami do kin, najczęściej zabierając do nich również swoje pociechy, żeby po prostu obejrzeć film i spędzić razem czas. Tak, chcieli ten film obejrzeć. I na pewno cieszyli się ze wspólnej wyprawy do kina, czy to rodzinnej i międzypokoleniowej, czy też razem z przyjaciółmi, ale chodziło również o wzięcie udziału w czymś większym.

Wydarzenie kulturalne

Na grach z Mario, Luigim czy Joshim, sympatycznym dinozaurem, dobrze znanym fanom, który pojawi się już na początku nowego Super Mario Galaxy Film, wychowały się dziesiątki milionów osób. I więcej niż jedno pokolenie. Twórcy filmu zresztą doskonale to rozumieli i w pierwszej części umieścili mnóstwo elementów, od nawiązania do wspomnianych gier aż do klasyków muzyki z lat 80. ubiegłego wieku, przeznaczonych właśnie dla tych najstarszych fanów. Fanów, którzy teraz mogli zabrać do kina wszystkich, których się dało, a zwłaszcza własne dzieciaki, żeby im pokazać swoje ukochane postacie i pozwolić zrozumieć swoją grową pasję.

A film był idealnie zaprojektowany do tego celu. Miał w sobie nie tylko więcej niż jedną nutkę nostalgii, ale również mnóstwo humoru, ponadczasową kreskę animacji oraz uniwersalną opowieść i zrozumiałe dla wszystkich przesłanie. Był, krótko mówiąc, świetnym filmem, nawet gdy oglądająca go osoba nigdy nie grała w gry z Mario. Każdy mógł się na nim dobrze bawić, bez różnicy, czy miał 5 czy 50 lat. Przy okazji zapoznając się z prawdziwym fenomenem, jakim są gry Nintendo z tej kultowej serii.

I to była jeszcze jedna wielka zaleta pierwszego filmu, którą nowy Super Mario Galaxy Film również będzie posiadać. Bardzo niewiele jest filmów, które nie każą widzom pożegnać się z bohaterami. Zwykle opuszczają nas, gdy tylko zakończy się seans. W tym przypadku jednak jest inaczej, bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przeżywać kolejne, niezliczone przygody razem z Mario, Luigim, Peach i resztą ulubieńców już w domu.

Super Mario Galaxy Film, tak samo jak poprzednik, będzie więc nie tylko świetnym filmem, wielopokoleniową rozrywką i wydarzeniem kulturalnym, ale też bramą do wielkiego uniwersum gier. Doskonałych gier, przez wielu specjalistów uznawanych za najlepsze w historii.

Ile kinowych produkcji może to o sobie powiedzieć?

Super Mario Galaxy Film - zwiastun finałowy

Super Mario Galaxy Film w kinach od 10 kwietnia.

Jak Super Mario Galaxy Film tworzy międzypokoleniowy most?

Nie jest łatwo wyprodukować film, który połączy pokolenia. Stworzenie obrazu, który będzie przemawiał i do pierwszoklasisty, i do nastolatka, i do osób w wieku ich rodziców, jest prawdziwą sztuką. Już 10 kwietnia nowy Super Mario Galaxy Film pokaże nam, jak się taki wyczyn powtarza po raz drugi.

To nie przypadek

Bezprecedensowy sukces pierwszego filmu Super Mario Bros mógł być zaskoczeniem nawet dla jego producentów, nie mówiąc już o całej reszcie świata, która trzy lata temu ruszyła do kin milionowymi tłumami. Zaskoczenie jednak nie było całkowite, zwłaszcza dla znawców kina, którzy już wcześniej przewidywali, że połączenie tak potężnej, globalnej marki, jaką jest Mario, z poziomem kompetencji twórców ze studia Illumination powinno dać bardzo dobre wyniki. Zwłaszcza jeśli dołoży się do tego znane nazwiska aktorów użyczających głosu postaciom – Chrisa Pratta, Ani Taylor-Joy i Jacka Blacka.

Kluczem byli tutaj jednak eksperci od "kina familijnego 2.0" z Illumination, którzy nie tylko wielokrotnie udowodnili, że są mistrzami animacji, ale że potrafią kreować bohaterów i opowieści uniwersalne, które znajdują wielbicieli w każdej grupie wiekowej. Jak więc Illumination to robią? Jak to zrobili w pierwszym Super Mario Bros? I jak zamierzają powtórzyć w tym roku za pomocą Super Mario Galaxy Film?

Najpierw najmłodsi

Film dla każdej grupy wiekowej tworzy się przede wszystkim jak bajkę dla dzieci. To dość oczywiste, gdy weźmie się pod uwagę, że rodzice i tak przyjdą z pociechami do kina na taki film, a szanse są znacznie mniejsze, gdy młodzież wczesnoszkolna ma się zabrać ze starszymi członkami rodziny na film dla dorosłych. Dlatego film "dla każdego" musi być przede wszystkim dla młodych.

To oznacza dużo kolorów, wyrazistych bohaterów, wartką akcję, zrozumiały dla każdego humor sytuacyjny i mało mocniejszych scen. A jeśli już jakaś się pojawia, niech będzie mocno umowna i bez widocznej krzywdy dla uczestników. Wszystko to ubieramy w prostą, przystępną dla statystycznego ośmiolatka historię o przyjaźni, odwadze i być może odrobinie miłości. Jeśli weźmiemy wszystkie te składniki i dobrze połączymy, wyjdzie nam solidny film dla najmłodszych.

Kluczem są nawiązania

Im starszy widz, tym ma większe wymagania odnośnie do humoru i fabuły. Dlatego dla nastolatków trzeba dołożyć trochę żartów słownych, ironii i sarkazmu. Trochę nawiązań do popkultury i odrobina głębi bohaterów – bez przesady. Nastolatki, choć tego nie przyznają, wciąż będą się dobrze bawić na filmie dla dzieci. Ale co z dorosłymi? Jak zapewnić rozrywkę rodzicom?

To akurat nie jest wcale takie trudne. Wystarczą nawiązania. W przypadku pierwszej części Super Mario Bros najwięcej było tych przywołujących motywy znane z gier. I na pewno nie inaczej będzie w nowym Super Mario Galaxy Film. Geniusz twórców objawił się jednak także w tym, że na tym nie poprzestali i zafundowali rodzicom również fantastycznie nostalgiczne momenty muzyczne przy akompaniamencie utworów Beastie Boys, A-HA czy AC/DC.

I umiar przede wszystkim

Najtrudniejsze jest jednak odpowiednie zrównoważenie wszystkich tych składników. Kilka fajnych nawiązań nie sprawi, że dorośli będą się dobrze bawić, jeśli cała reszta filmu jest naprawdę bardzo dziecinna. I odwrotnie, najmłodsi pogubią się w nieustannym korowodzie easter eggów dla rodziców, nawet jeśli wszystko będzie dynamiczne i kolorowe. Równowaga jest szalenie istotna. No i nie zaszkodzi piosenka. Dobry, oryginalny kawałek, który zostaje w głowie na długo po wyjściu z kina. Po to do pierwszego filmu zatrudniono Jacka Blacka, który zdecydowanie dostarczył wymaganego efektu. Czy Bowser w jego wykonaniu da znów wokalny popis w Super Mario Galaxy Film? To się okaże.

Super Mario Galaxy Film - drugi zwiastun

Już teraz jednak możemy mieć pewność, że nowy film nie będzie ustępował pierwszemu pod względem tej łączącej pokolenia magii wielkiego ekranu. Jej potężna dawka w Super Mario Bros w 2023 roku nie pojawiła się przypadkowo. Illumination ma ten przepis naprawdę znakomicie dopracowany już od lat. Teraz poda go drugi raz z tym świetnym sosem Nintendo. I znów dostaniemy hit, który powalczy o miliard dolarów.

Super Mario Galaxy Film w kinach od 10 kwietnia.

Gwiezdne Głosy, czyli kto ma szansę skraść show w Super Mario Galaxy Film

Kto nas zachwyci w najnowszym filmie o brooklyńskich hydraulikach w świecie magii i fantazji? W pierwszym Super Mario Bros prawdopodobnie najbardziej pamiętny występ dał Jack Black jako Bowser, przy fortepianie, zawodząc imię swej wielkiej miłości, księżniczki Peach. Kto tym razem będzie gwoździem programu?

Dwie szkoły w akcji

Jeśli chodzi o animacje, a dokładniej o ich udźwiękowienie, istnieją dwie koncepcje realizacji. Pierwsza, wysokobudżetowa, prowadzona również z myślą o kampanii reklamowej, zakłada zatrudnienie dobrze znanych aktorów do użyczenia głosów animowanym postaciom. Druga zaś opiera się na wykorzystaniu nie znanych twarzy, ale profesjonalnych głosów aktorów, którzy specjalizują się właśnie w graniu wyłącznie audio, a nie wideo.

Obydwa podejścia mają swoje plusy. Zarówno w przypadku Super Mario Bros. Film, jak i najnowszego filmu Super Mario Galaxy Film, zastosowano obydwa. W obydwu przypadkach odnosząc spektakularny sukces. Jak to możliwe? To proste. Oryginalna, angielskojęzyczna wersja filmu naszpikowana była gwiazdami wielkiego ekranu. Można je było usłyszeć w akcji także w Polsce, podczas seansów z oryginalną ścieżką dźwiękową i napisami. Z kolei za polski dubbing odpowiadali praktycznie sami zawodowi aktorzy głosowi, mniej znani publiczności z nazwisk, ale za to słyszani już dziesiątki, jeśli nie setki razy, w wielu innych produkcjach. I tak jak pierwsze podejście znakomicie podziałało w światowym box office, przynosząc Super Mario Bros. Film z 2023 prawie 1,4 mld dolarów, tak drugie doskonale sprawdziło się w naszym kraju, przyciągając do kin prawie 1,4 miliona widzów. Nic więc dziwnego, że przy nowym podejściu sięgnięto po sprawdzone metody.

Nowe gwiazdy

W nowym Super Mario Galaxy Film główni bohaterowie, czyli Mario, Luigi i księżniczka Peach, będą poszukiwać legendarnych Gwiazd Mocy. Producenci z kolei postawili jeszcze raz na moc gwiazd, nie tylko wracając z obsadą, która zagwarantowała im sukces 3 lata temu, ale też dokładając do niej zawodników aktorskiej wagi ciężkiej. W kwietniu wróci więc do kin i znany z kina superbohaterskiego Chris Pratt jako Mario, i uwielbiana Anya Taylor-Joy jako Peach, i oczywiście Jack Black, autentyczna hollywoodzka ikona, jako Bowser. Choć ten ostatni został w pierwszym filmie pokonany, to i tak zrobił wrażenie swoim bombastycznym charakterem i, oczywiście, TĄ piosenką.

Najbardziej ekscytujące są jednak nowe nazwiska na liście, także dla fanów gier Nintendo, którzy przecież dobrze znają władającą kosmicznym królestwem czarodziejkę Rosalinę i bezwarunkowo uwielbiają najsłodszego dinozaura w historii, Yoshiego. Te dwie postacie zadebiutują w Super Mario Galaxy Film, obok nowego czarnego charakteru, Bowsera Juniora. W oryginalnej wersji głosu temu ostatniemu użyczy Benny Safdie, wschodząca gwiazda nie tylko aktorstwa, ale też reżyserii. Dla pierwszej dwójki zaś sięgnięto po nazwiska wielkiego kalibru.

Rosalina przemówi bowiem głosem Brie Larson, nie tylko znanej ze srebrnego ekranu superbohaterki, ale też fantastycznej aktorki, która na dowód talentu ma nie tylko nagrodę BAFTA i Złoty Glob, ale również swojego własnego Oscara. Yoshi to natomiast Donald Glover, który jako Childish Gambino łączył karierę muzyka i aktora z sukcesami przynajmniej tak dużymi jak sam Jack Black. Tym samym przesympatyczny, zielony przyjaciel Mario przemówi jak dwukrotny laureat telewizyjnej Emmy, posiadacz dwóch Złotych Globów i aż pięciu muzycznych nagród Grammy. Które z tej dwójki mocniej podbije serca widzów? Dowiemy się już niebawem!

Dumni z wersji lokalnej

Na liście aktorów użyczających swoich głosów w polskiej wersji dubbingowej Super Mario Galaxy Film nie ma nazwisk gwiazd światowego kalibru, ale gdybyśmy mogli ją usłyszeć, to w uszy wpadłyby nam głosy Kamila Prubana, naszego Mario; Eweliny Kudeń-Nowosielskiej, czyli księżniczki Peach czy też polskiego Bowsera, Macieja Maciejewskiego, który tak fantastycznie zdzierał gardło przy pianinie, zastępując Jacka Blacka. Słyszeliśmy je już dziesiątki razy w dużych animacjach, w animowanych serialach telewizyjnych i w wielkich przebojach kinowych, które miały swoje wersje dubbingowe. Dotyczy to również znanej nie tylko z dubbingu, ale również z ról filmowych i teatralnych Aleksandry Radwan i Martina Fitcha, którzy będą odpowiednio polską Rosaliną i polskim Bowserem Juniorem. Znając bogaty dorobek muzyczny Martina Fitcha, czyli Marcina Mrozińskiego, który nie tylko śpiewał już w animacjach, ale też występował na festiwalach, także międzynarodowych, możemy się chyba spodziewać, że młodszy Bowser pozazdrościł ojcu i uraczy nas w kwietniu własnym szlagierem.

I właśnie ta, absolutnie profesjonalna, doświadczona i bardzo utalentowana polska obsada udowadnia, że mistrzostwo w aktorstwie można osiągnąć także w samej sferze dźwiękowej. Polskie dubbingi filmów animowanych były znakomite od samego początku, jeszcze w czasach PRL i dobranocek. Potem mogliśmy być dumni z polskich wersji wielkich animowanych przebojów, które często Polacy oceniali lepiej od oryginalnych. A dziś nasi aktorzy głosowi pokazują, również w nadchodzącym Super Mario Galaxy Film, że bohaterowie mogą mieć charakter, styl i fantastyczną chemię także, gdy mówią po polsku.

Super Mario Galaxy Film w kinach od 10 kwietnia.